Może wiem dlaczego nie lubisz biegać

Dużo osób mówi mi, że nie lubi biegać, że ich to denerwuje i męczy i co to to nie, to zupełnie nie dla nich. Sama biegam sporo, czasem więcej, czasem mniej. Ludzie nietrenujący twierdzą, że jestem wariatem i dziwią się jak można aż tyle. Z kolei ludzie trenujący uważają, że zupełny ze mnie wariat, że biegam tak mało. Jaka jest moja motywacja? Po prostu to lubię, przyjemność sprawia mi ruch, poprawianie się, walka ze sobą.

No dobra, to czemu tyle osób ma problem z tego typu aktywnością? Myślę, że odpowiedź jest dosyć prosta – chcą za szybko, za dużo, teraz już.

Pierwszy błąd – dystans

Znajomi biegają, cały czas śmigają nam na Facebooku informacje – ten przebiegł tyle, tamten tyle – taaak, „pobiegane”. Jeszcze dodadzą zdjęcie na którym wyglądają na super wypoczętych, a na końcu się zapytają „a Wy co dziś zrobiliście”. No i jak tu wyjść na 1 km? Próbujemy więc od razu wychodzić na kilka kilometrów, strasznie się męczymy i nie udaje nam się. Uznajemy więc, że bieganie jest nie dla nas, męczy nas i wygląda to zupełnie inaczej niż na pięknych, internetowych profilach. A prawda jest taka, że jeśli się zaczyna biegać to nawet jeden kilometr może być niezłym wyzwaniem. Serio, warto zacząć od marszobiegów. Nie ma co przyspieszać, ale po prostu cieszyć się ruchem. Zacząć biec, a gdy sprawia to już duży wysiłek to przejść do marszu, znowu biec, znowu maszerować. Tyle ile czujecie, ile Wam podpowiada organizm, nie ma na człowieka żadnego algorytmu.

Drugi błąd – prędkość

Kto powiedział, że bieg ma być od razu szybki. Przecież fajnie sobie poczłapać z nogi na nogę. Posłuchać swojego organizmu i nie przyspieszać, kiedy czujemy, że z wysiłku spinają nam się wszystkie mięśnie. Nie ma co się rozglądać dookoła, każdy przecież zaczynał.

Trzeci błąd – brak ćwiczeń uzupełniających

Nasze ciało niestety nie jest najczęściej przygotowane na to, żeby z marszu zacząć treningi biegowe. Mamy za słabe nogi, za słaby brzuch, za słabe plecy. Bieganie zaczyna nas wtedy boleć – bolą plecy, kolana, piszczele. Warto zadbać o swoje ciało holistycznie.

 

Wiem, że dużo osób ma problem, żeby zacząć, nie wie jak powinna wyglądać prawidłowa technika oraz jakie ćwiczenia robić. Stworzyliśmy więc Kobiecy weekend forma i dieta>> na którym tego wszystkiego nauczymy. Sama nie mogę się tego weekendu doczekać ponieważ będzie to piękny czas – w uroczym miejscu – w drewnianej chacie w Górach Świętokrzyskich, z prawdziwym przyłożeniem pozytywnej energii, wiedzy, entuzjazmu, w świetnym towarzystwie, z konsultacjami dietetycznymi. Zapraszamy!