Warsztaty fotograficzne czyli nic się nie bój

Zdajecie sobie sprawę, że warsztaty fotograficzne to wyjazd, przy okazji którego, najczęściej zadajecie pytanie: „ale czy ja się nadaję”? Większość uczestniczek, we wcześniejszych rozmowach, uprzedza mnie już na zaś, żebym wiedziała, że one będą najgorsze. Siedzimy więc tak sobie później na sali, na pierwszych zajęciach, a duża część dziewczyn wie, że ja wiem, że to właśnie one są najgorsze.

Chwilę później przychodzi moment pokazywania swoich zdjęć i okazuje się, że grupa składająca się wyłącznie z kobiet to świetna przestrzeń na uczenie się nowych rzeczy. Niepewność znika, bo przecież dziewczyny nie boją się przyznawać do swoich słabości – że mają obawy czy ich aparat jest wystarczający, albo, że mają aparat na wyrost czy, że robią zdjęcia tylko i wyłącznie na automacie, albo, że chcą nauczyć się fotografować komórką, bo im tak najwygodniej w podróży.

To niesamowite, kiedy obserwuje się jakie postępy dziewczyny robią w weekend. I chyba właśnie o to pozbycie się strachu tu chodzi. Żeby pokazać swoje spojrzenie, swój świat, zaskoczyć. Oczywiście aspekty techniczne są nie do przecenienia, ale mi najlepiej ogląda się zdjęcia na których dziewczyny pokazują świat tak jak one go widzą, a nie tak jak trzeba go pokazać. Tak jak mówi prowadzący warsztaty – najważniejsza zasada – łam zasady.

Chcecie poznać zasady, a później je trochę połamać? Zapraszamy na warsztaty, informacje o tu: KLIK >>

A poniżej kilka zdjęć jednej z uczestniczek – Sandry Rucińskiej.

warsztaty fotograficzne dla kobiet
warsztaty fotograficzne dla kobiet