fbpx

Chcesz szybciej biegać, lepiej wyglądać, pozbyć się bólu, podnosić ciężary czy rozciągać się jak człowiek guma? Bez względu na to, co z tej listy wybierzesz (lub jeśli wybierzesz wszystko) jest jedna rzecz, która Cię do tego przybliży – prawidłowe ustawienie ciała. 

Ja nazywam to „ciałem w harmonii”, ale opisowo można powiedzieć, że to takie ustawienie, w którym twoje mięśnie pracują w sposób optymalny. Pewnie teraz zastanawiasz się czy problem w ogóle ciebie dotyczy i czy warto zawracać sobie tym głowę. To teraz odpowiedz sobie na kilka pytań: czy jesteś osobą dorosłą, czy w pozycji siedzącej spędzasz minimum kilka godzin dziennie, czy urodziłaś dziecko, czy jesteś w stresie? Tak? To znaczy, że niektóre części Twojego ciała przestały funkcjonować w fizjologicznie prawidłowy sposób.

A co jeśli twoje pośladki są leniwe?

Wytłumaczmy to na prostym przykładzie – pośladki. Wyobraź sobie osobę siedzącą – mięsień pośladkowy jest wydłużony, spoczywa sobie rozpłaszczony na krześle, przód bioder jest skrócony, ale nie pracuje aktywnie. Nasza siedząca osoba utrzymuje swoje ciało w takiej pozycji kilka godzin, następnie wstaje, ale mięśnie zaczynają pracować już w inny sposób. Źle ukrwione, rozluźnione pośladki przestają odgrywać kluczową rolę w chodzeniu, w stabilizacji pozycji stojącej. Ogrom pracy przejmuje odcinek lędźwiowy. W efekcie brzuch zaczyna być zwieszony z przodu robiąc wrażenie wylewania się.

Mówi się, że problem dotyczy 90% społeczeństwa. Moje obserwacje to potwierdzają – prawie każda zgłaszająca się do mnie osoba ma problem z prawidłową pracą w obrębie pośladków (czasem większym problemem jest mięsień pośladkowy wielki, czasem średni, a najczęściej poprawy wymagają obydwa).

Prawidłowe funkcjonowanie ciała to dobry wygląd, siła, brak bólu

Ale co to nam robi i dlaczego walczyć z syndromem „leniwych pośladków”? Ciało jest całością więc jeden element wpływa na funkcjonowanie całej konstrukcji. Co się dzieje z naszym ciałem kiedy pośladki nie pracują prawidłowo:

  • duże obciążenie przenoszone jest na odcinek lędźwiowy, może pojawić się ból
  • miednica zaczyna być źle ustawiona co pociąga za sobą osłabienie mięśni brzucha, brak możliwości prawidłowej stabilizacji core przy pomocy mięśni głębokich
  • kolana zaczynają mieć tendencję do rotacji wewnętrznej (u biegaczy może to powodować ITBS)
  • tracimy elastyczność, nawet gdy rozciągamy się sporo to stretching nie przynosi spodziewanych rezultatów
  • źle ustawiona miednica powoduje złe ustawienie klatki piersiowej – zaczynamy się po prostu garbić
  • źle wyglądamy – płaska pupa, wystający brzuch

Mała zmiana, precyzyjna praca, a efekt duży. 

W skrócie – mięsień źle funkcjonuje i w efekcie gorzej wyglądamy, gorzej chodzimy i biegamy, nie wykorzystujemy jego siły i pracujemy na znacznie większe problemy, które pojawią się z wiekiem.

Trochę postraszyłam i naprawdę chciałam postraszyć. Bo obserwuję tak wiele osób, nawet bardzo aktywnych, ogromnie dużo ćwiczących, które za kilka, kilkanaście lat mogą obudzić się ze sporymi problemami, które będzie już ciężko naprawiać.

Ale mam też dobrą wiadomość – skoro złe ustawienie ciała robi nam tyle krzywdy to znaczy, że dobre ustawienie ciała przyniesie cały ogrom korzyści, których nawet nie bierzesz początkowo pod uwagę. Okaże się np. że ładniej chodzisz, że mimo, że te ćwiczenia nie są „do upadłego” to ciało zaczyna wyglądać lepiej niż kiedykolwiek. Zaobserwujesz też poprawę w szybkości biegania, w sile czy w elastyczności. Bo dobrze nastawiona maszyna po prostu pracuje dobrze.

Dobra wiadomość jest też taka, że ćwiczenia ustawiające ciało są przyjemne i wspierające dobre podejście do ciała. Wsłuchujesz się w siebie i uczysz się czytania sygnałów swojego ciała. W efekcie korygujesz swoje ustawienie w ciągu dnia, czujesz które ruchy robią Ci dobrze, a które Cię spinają.

Zapraszam Cię na darmowy webinar podczas którego pod moim okiem zrobimy przegląd swojego ciała, sprawdzisz które elementy nie działają prawidłowo, wyczujesz swoje spięcia i nauczysz się podstawowych sposobów na korektę.

 

Autorka tekstu: Monika Sierpińska – licencjonowany instruktor rekreacji ruchowej, medyczny trener personalny, od ponad 10 lat prowadząca zajęcia pilates oraz inne formy gimnastyki. W swojej metodzie Gimnastyka szczęścia dąży do tego, żeby przywrócić prawidłowe ustawienie sylwetki ćwiczących. Aktywna triathlonistka, mająca na koncie mistrzostwo Polski amatorów na dystansie sprinterskim, mistrzostwo Polski w Crosstriathlonie amatorów, jako jedna z niewielu w Polsce kobiet ukończyła ekstremalny triathlon górski na pełnym dystansie Ironman. Szczególnie zwraca uwagę na prawidłowe wykonywanie ćwiczeń (i uśmiech podczas ćwiczenia). Czyli ja 🙂 radosna założycielka Tylko spróbuj!

Monika Sierpińska

Chcesz sprawdzić jak funkcjonuje Twoje ciało? W którym miejscu mała zmiana da duży efekt? 

Zapraszam na darmowy webinar już 11 maja o godzinie 19.00. Zapisz się przy pomocy poniższego formularza!